Potrącona kobieta należała do grupy agresywnych ludzi i prawdopodobnie sama położyła się przed autem by to nie odjechało. Kierowca jednak jej nie zauwarzył i chcąc uciec z tego miejsca, przejechał ją. Kobieta zginęła w szpitalu, a chwilę później odeszło jej dziecko.
Kto jest ofiarą?
Przy takich zdarzeniach warto zastanowić się kto jest tak na prawdę ofiarą. Kobieta w ciąży, która miała ponad dwa promile i należała do agresywnej grupy? Mi jej nie szkoda ani trochę, zginęła z własnej głupoty.
Szkoda mi natomiast jej nienarodzonego dziecka, które zginęło niepoznając i niewidząc piękna tego świata. Żałuje, że trafiło na tak nieodpowiedzialną matkę, która w ciąży musiała się upić i która tak się zachowywała.
Szkoda mi również kierowcy i jego rodziny. Zachował się tak jak zachowałaby się większość z nas, jest na prawdę Bogu ducha winny. Jednak znalazł się w złym miejscu o złej porze i do końca życia będzie miał wyrzuty sumienia myśląc, że to on jest moralnie winny tej śmierci.
Kierowca pójdzie siedzieć?
Niestety są realne szanse na to, że mężczyzna kierujący autem pójdzie dodatkowo za kratki, ponieważ prokuratura wszczęła już śledztwo w tej sprawie. Kierowcy grozi aż 8 lat pozbawienia wolności !!
Mam nadzieję, że sędzia i prokurator okażą się ludźmi. Choć polskie sądy już nie raz pokazały się od tej gorszej strony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz