sobota, 4 stycznia 2014

Policyjny pościg w Koninie

W dniu dzisiejszym doszło do policyjnego pościgu w Koninie. Pijany kierowca w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i dachował, w wyniku tego zginął jego brat (również pijany) będący pasażerem.

 Moim zdaniem dobrze się stało, kierowca z pewnością zastanowi się kiedyś czy wsiąść po raz drugi do auta w stanie nietrzeźwym. Zaskakuje mnie jednak reakcja wielu ludzi na tą informację.


Precz z pościgami.

Wiele osób komentujących tą sytuacje zarzuca Policji spowodowanie śmierci tego mężczyzny.
 W ich rozumieniu policja nie powinna włączać się w pościg, ponieważ włączając się zwiększa zagrożenie na drodze. Nie powiem jest to ciekawa propozycja, jednak w 100% idiotyczna. 

 Można by rzec : ,,Jakby brak pościgów był lepszy, to w innych krajach już by takie zastosowania wprowadzono". Jednak takie stwierdzenie nie dla każdego może być przekonujące, dlatego postaram się pokazać dlaczego nie jest to dobre rozwiązanie.

Po pierwsze : Policja nie zatrzymuje zazwyczaj kierowców, którzy nie dadzą do tego powodu (nie licząc sytuacji, gdy sprawdzają trzeźwość ale wtedy nie zatrzymują samochodem, tylko stoją na poboczu)

Po drugie : Nikt niewinny nie ucieka przed Policją, jeżeli ucieka to wiadomo że ma coś na sumieniu.

Po trzecie : Taka osoba nie zaczyna stwarzać zagrożenia dopiero w momencie pościgu, ona stwarza zagrożenie przez cały czas. Sprawca z Kamienia Pomorskiego nie był ścigany i co? Zabił 6 osób.

Po czwarte : Zwolennicy braku pościgów proponują by policja spisywała numery auta i odwiedzała właściciela w domu. Jednak :
a) Auto może być kradzione, a kradzież mogła być jeszcze nie zgłoszona.

b) Za kierownicą mógł siedzieć powiedzmy brat właściciela, a właściciel będzie miał alibi (np był w pracy w tym czasie) i powie, że to pomyłka. Co w takim przypadku?

c) Kierowca może wrócić do domu dopiero po wytrzeźwieniu (i jak mu udowodnicie?)

d) Kierowca mógł posiadać przy sobie niedozwolone substancje, broń itp. (głupi nie będzie, schowa to gdzieś przed powrotem do domu). 

Mam nadzieję, że teraz zrozumiecie o co mi chodzi z negowaniem tego pomysłu.



Co powinno zrobić państwo?

Zdecydowanie powinno zaostrzyć kary za jazdę pod wpływem alkoholu i środków odurzających oraz surowo karać każdego kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli i próbował uciec.
    
   Oczywiście można teraz krzyknąć : ,,Co ty gadasz? Spójrz na inne państwa, niektóre mają mniejsze kary i nie ma takiego problemu z jazdą pod wpływem alkoholu czy innymi przestępstwami i wykroczeniami".
   Takie myślenie jednak jest błędne, ponieważ w tych krajach jest zupełnie inna mentalność ludzi i to ona sprawia że jest w tych krajach bezpieczniej. U nas niestety jedyne rozwiązanie to surowe karanie.


Dlatego proponuję by państwo ustanowiło najsurowsze możliwe kary tj. :

- Przepadek auta na rzecz państwa oraz kara pieniężna nie mniejsza niż 300 złotych za jazdę pod wpływem alkoholu (bez prawa jazdy ludzie jeżdżą dalej, a aut im będzie szkoda)

- Dodatkowo każdy, kto potrącił pod wpływem alkoholu powinen być zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 do 6 lat.

- Każdy pijany, który zabił na drodze powinien usłyszeć zarzut morderstwa.

- Każdy pasażer, który dopuścił do jazdy pijanego kierowcę powinien odpowiadać za współudział.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz